|
Pestki Moreli Gorzkiej 250 g. - Olvita - Gorzkie pestki moreli pochodzą z dzikich odmian drzew morelowych. Mają wyrazisty gorzki smak, a w sztuce kulinarnej znane są pod nazwą 'gorzkie migdały' lub 'migdały morelowe'. Wykorzystywane są przede wszystkim w cukiernictwie, m.in. do produkcji marcepanu. W medycynie naturalnej stosowane jako składnik kuracji amigdaliną. Ostrzeżenie: Dorosły człowiek może spożyć maksymalnie do dwóch pestek moreli na dobę. Szczególną ostrożność zalecamy kobietom w ciąży. Nie należy podawać dzieciom. Pestki należy przechowywać w miejscu niedostępnym dla dzieci.
UWAGA: Nie należy spożywać więcej niż dwóch pestek dziennie!
Poniżej zamieszczamy kilka fragmentów z książki "Terapia metaboliczna witaminą B17":
"W roku 1952, po latach poszukiwań, doktor biochemii Ernest T. Krebs jr wyizolował nową witaminę z grupy B i nadał jej numer 17 nazywając "letrilem". Z upływem lat coraz więcej osób zyskiwało pewność, że dr. Krebsowi udało się nareszcie odkryć środek zwalczający prawie każdy rodzaj raka - pewność, którą dziś podziela coraz więcej ludzi."
"Witamina B17, znana również jako "letril" lub "amigdalina", znajduje się w wielu roślinach. Najwięcej jest jej w nasionach roślin zaliczanych do rodziny rosacea (różowate), takich jak morele, brzoskwinie, śliwki i innych, o gorzkich nasionach (gorzkie migdały). Sporo roślin, owoców i warzyw zawiera niewielkie ilości witaminy B17 i w ten sposób stanowi ona część naszej codziennej diety."
"Witamina B17 obficie występuje w żywności ludów takich jak np. Eskimosi, Hunzowie, Abchaci oraz innych. Warto przy tym wiedzieć, że owe społeczności były w zasadzie w 100% wolne od raka. Sytuacja zmieniła się diametralnie w chwili, kiedy zmieniały swój profil odżywiana na zachodni. Dr Krebs twierdził, że spożywanie min. 100mg witaminy B17 (czyli ok. 7 pestek moreli) prawie całkowicie chroni przed zachorowaniem na raka."
"Letril (witamina B17) jest dwuglikozydem z rodnikiem cyjankowym, cechującym się wysoką biodostępnością. Oznacza to, że przenika przez błonę komórkową i łatwo osiąga wysokie stężenie wewnątrzkomórkowe.
Właśnie ów rodnik cyjanku wywołał wiele kontrowersji wokół witaminy B17, jednakże w końcu udowodniono, że jest on substancją bezpieczną i nietoksyczną. Normalne komórki naszego organizmu zawierają enzym zwany rodanazą (obecnie stosowana nazwa: tiosiarczan transulfurazy), który "neutralizuje" amigdalinę: po prostu nie pozwala on na uwolnienie rodnika cyjanowego. W ten sposób amigdalina staje się dla normalnych komórek źródłem glukozy, a co za tym idzie energii. Komórki złośliwe (nowotworowe) nie zawierają rodanazy. Przy braku obecności rodanazy amigdalina jest rozkładana przy pomocy innego enzymu - betaglukozydazy (której nota bene jest w komórce raka 3000 razy więcej niż w normalnej) i uwalnia wewnątrz komórki nowotworowej rodnik cyjanowy w postaci HCN - cyjanowodoru (in. kwasu pruskiego) oraz aldehyd benzoesowy. Obie substancje są bardzo silnymi truciznami i współdziałając ze sobą niszczą komórkę. Natura urządziła to właśnie w taki sposób - zostają zniszczone tylko komórki raka, inne zaś nie zostają naruszone. Jeżeli zaś cząsteczka aldehydu benzoesowego wydostanie się z komórki raka i przeniknie do komórek zdrowych, zostaje w nich utleniona do nieszkodliwego kwasu benzoesowego. Kwas benzoesowy z kolei przeciwdziała reumatyzmowi, ma działanie odkażające i przeciwbólowe. Po części odpowiada za jeden z efektów działania witaminy B17 - znosi ona bowiem ból towarzyszący rakowi w fazach terminalnych, i to bez pomocy narkotyków. I choć B17 nie jest środkiem przeciwbólowym per se, to wchodząc w kontakt z komórkami nowotworowymi, powoduje pojawienie się w ich okolicy kwasu benzoesowego, który - można by rzec - "kąpie" to miejsce w naturalnym środku uśmierzającym ból."
|